Polacy chcą opodatkować banki .
Większość Polaków nie sprzeciwiłaby się, gdyby rząd chciał wprowadzić podatek od banków – wynika z badań, do których dotarł „Dziennik Gazeta Prawna”. Nic dziwnego skoro większość społeczeństwa mimo, iż uzyskuje dzięki bankom kredyty, dostęp do środków po za granicami kraju ( karty kredytowe) to kwestionuje rzetelne i uczciwe zarabianie przez te instytucje pieniędzy. Zazwyczaj mówi się w społeczeństwie że to krwiopijcy, złodzieje czy też inne nazewnictwa nie godne żadnej uczciwej firmie. Dla mnie osobiście jest to chęć społeczeństwa , żeby dopiec instytucjm finansowym za kryzys , który właśnie zaczał się od instytucji bankowych; niestety w rzecywistości chcemy sami siebie opodatkować.
Okiem eksperta, czyli co na to specjaliści?
Eksperci wyliczają, że jeśli instytucje finansowe go zapłacą, do kasy państwa wpłynie więcej, niż gdyby wprowadzono podwyżkę VAT. Jeśli przepisy weszły by w życie, banką ucieknie z ich skarbców około 3 mld zł. Kwota to efekt projektu, który zakłada, że do kasy państwa będzie trafiać 0,3 proc. sumy aktywów zgromadzonych przez banki. A te, jak wynika z danych KNF, wynoszą już ponad bilion złotych.
SLD jako twórca projekty, a co na to badania opinii publicznej ?
Pomysł wprowadzenia podatku od banków powrócił podczas debaty o stanie finansów publicznych. Szczegóły projektu nowej ustawy opracowywanej przez SLD będą znane we wrześniu. Z badań przeprowadzonych na początku miesiąca przez MillwardBrown wynika, że większość Polaków popiera wprowadzenie opodatkowania sektora bankowego. Za takim opowiedziało się w sumie 36 proc. pytanych, przeciwko 26 proc., a 39 proc. nie miało zdania. Trzeba jednak pamiętać, że zaledwie 18 proc. badanych wiedziało o tym, że nad takim rozwiązaniem pracują decydenci w innych krajach. Reszta, czyli 82 proc., o podatku od banków dowiedziała się dopiero od ankietera.Pod koniec lipca podatek od aktywów zgromadzonych przez banki wprowadził węgierski premier Viktor Orban. Chociaż wzbudził on sporo kontrowersji, to również Polskę czeka debata nad takim rozwiązaniem. Wygląda na to, że pomysł ma wielu zwolenników.
Specjaliści odpowiadają….
– Finanse państwa wyglądają nieciekawie, to dobry moment na debatę nad podatkiem od banków – mówi Maciej Rapkiewicz z Instytutu Sobieskiego. Przypomina, że w kwietniu MFW sugerował wprowadzenie takiego obciążenia. – Banki w kryzysie brały garściami rządową pomoc, teraz pora dorzucić coś od siebie do państwowej kasy – twierdzi Rapkiewicz.
Z wyliczeń Instytutu Sobieskiego wynika, że gdyby w Polsce zrobiono to samo, co na Węgrzech, banki musiałyby zapłacić 4,77 mld zł, a zakłady ubezpieczeniowe 2,48 mld zł – to więcej, niż wynosi kwota CIT, który zapłaciły w ubiegłym roku. W sumie daje to ponad 7 mld zł – czyli więcej, niż ma przynieść podwyżka VAT.
Nad podatkiem od transakcji bankowych pracuje też Komisja Europejska. Za podobnym rozwiązaniem lobbują też kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Nicolas Sarkozy. Chcą oni, żeby z daniny wydrenowanej z bankowych kas utworzyć specjalną rezerwę, z której będzie finansowana pomoc w razie kolejnych turbulencji na rynku finansowym.
Dopóki projekt nie będzie gotowy, Związek Banków Polskich odmawia komentarzy.
Moim zdaniem blogera z MyBankier.com
Dla mnie szukanie środków do załatania dziury w budżecie przez podatek bankowy to złe posunięcie. Głównie dlatego ,iż nie ma co ukrywać mimo że banki tną swoich klientów z zasadnych czy też często mniej zasadnych kosztów , to są podmiotami które w dużym stopniu wspierają gospodarkę poprzez finansowanie inwestycji oraz konsumpcji.
Kolejny podatek tym razem bankowy w 100% odbije się na klientach , bo ten koszt banki wrzucą np. w kredyty ( większe oprocentowani, wyższa prowizja, inne opłaty poboczne), inne intrumenty np. koszty zarządzania TFI ( fundusze inwestycyjne ), koszty obsługi kont osobistych. Podwyższenie oprocentowania kredytów może zniechęcić przedsiębiorców czy też osoby fizyczne do zaciągania kredytów co zmniejsza konsumpcje . Wiadomo , różne sytuacje mogą mieć wpływ na zachowania klientów i gospodarki ale w moim odczuciu podatek ten jest kolejnym bagażem dla klienta a nie dla banków.
Artykuł zredagowany ze strony www.biznes.gazetaprawna.pl z dnia 14/08/2010 .
A co ty o tym sądzisz ????
podobne wpisy, podobne posty, warto poczytać:
- Jak obecnie oszczędzać?
- Banki dla gadżeciarzy. Kto najlepiej wynagradza za skorzystanie z oferty?
- Prawdziwe rady dla zapętlonych w kredytach
- kredyt odnawialny- alternatywa dla drogich ofert?
- Kredyt bez kosztów? – Jedyny taki kredyt w Polsce
Komentarze
Powered by Facebook Comments





#1 przez kredyty - investor dnia 16 sierpnia 2010 - 22:31
w tym kraju to same podatki i nic więcej
#2 przez paweł dnia 15 sierpnia 2010 - 10:23
Tak jak npisałeś banki to złodzieje- powinny odprowadzać większe podatki a przez takie przerzucanie podatku na klienta tylko stracą
#3 przez Paweł Stopka dnia 15 sierpnia 2010 - 10:27
Pawle napisałem że społeczeństwo twierdzi że banki to złodzieje
, sam podzielam to że dużo tną z klientów ale biorą pod uwagę że zyski czerpią właśnie z opłat.
Duża konkurencja na rynku bankowym wymusza między bankami walkę o klienta to kązdy ich nie pożadany ruch może odbić się czkawką- a tym bardziej ten podatek.